Informacja o karze w wysokości 248 milionów złotych nałożonej na elektrociepłownię w Będzinie pokazuje skalę problemu, z którym mierzy się dziś polskie ciepłownictwo. Tego rodzaju decyzje nie są jedynie problemem przedsiębiorstw, lecz realnym zagrożeniem dla mieszkańców Sosnowca, Będzina i Czeladzi, którzy w obecnym sezonie grzewczym mogą zostać pozbawieni dostaw ciepła.
Sytuacja EC Zagłębie Dąbrowskie nie jest odosobniona. W podobnym położeniu znalazło się już kilkanaście elektrociepłowni w kraju, co wynika ze strukturalnej niespójności pomiędzy systemem ETS a krajowym systemem taryfowym. Taryfy nie pokrywają kosztów zakupu uprawnień do emisji CO₂, przez co przedsiębiorstwa ciepłownicze nie są w stanie realizować obowiązków narzuconych przepisami. Jednocześnie raport Najwyższej Izby Kontroli potwierdza, że z ponad 94 miliardów złotych pozyskanych przez państwo ze sprzedaży uprawnień tylko niewielka część została przeznaczona na transformację energetyczną, a większość środków nie ma przypisanego celu klimatycznego.
Obecne regulacje prowadzą do ryzyka upadłości przedsiębiorstw i zagrożenia ciągłości dostaw ciepła. Jako SOTE podkreślamy, że konieczne są pilne zmiany systemowe, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców i racjonalne wykonywanie obowiązków związanych z emisjami.